upadek

Lepiej być sobą niż nie

Trenerzy personalni, psychologowie, nauczyciele, rodzice, a nawet media – ich oczekiwania oraz inne uwarunkowania społeczne powtarzają jak w maglinie – bądź sobą! Rób to co kochasz! Lepiej być sobą szczerze, niż udawać kogoś innego! Ale jak to przekłada się na życie? Czy umiejętność bycia sobą jest prosta? I czy w ogóle możliwa?

Więzi i relacje

Doskonale ujął to angielski poeta William Szekspir: Świat jest teatrem, aktorami ludzie. W prostym tłumaczeniu oznacza to, że każdy z nas w swoim życiu ma do odegrania pewne role społeczne: matki, przyjaciela, szefa, współpracownika lub podwładnego i przez to przyjmuje pewne narzucone zachowania normatywne po to, aby uniknąć ostracyzmu.

Przykładem może być rola w byciu wierzącym: chrześcijanin, który nie przestrzega zasad, a mam na myśli dziesięć przykazań z góry Synaj, skazany jest na moralne potępienie przez system religijny, do którego należy. Dochodzą do tego wyrzuty sumienia oraz wykluczenie społeczne.

Akceptacja pozostałych

Relacje z innymi są trudne. Na przestrzeni obcowania z innymi najczęściej dochodzi do utraty własnej osobowości, po to, aby uniknąć braku akceptacji i samotności. Obawiamy się mówić na głos o tym, co naprawdę myślimy przy swojej teściowej, przełożonym czy nawet nauczycielu. Gdy jednak postanowimy inaczej, niestety – od razu stosunek do naszej osoby ulega zmianie. Stajemy się wrogami we własnym kręgu.

Indywidualności traktowane są z respektem oraz brakiem zaufania. To naturalne – ludzie obawiają się inności.

Jak poczuć swoją indywidualność

Pierwszy krok należy do ciebie, musisz tylko wziąć kartkę i długopis, aby napisać definicję siebie. To wcale nie jest takie proste, jak się wydaje. Kolejnym pytaniem, na jakie sobie musisz odpowiedzieć to to, na ile mają znaczenie dla ciebie opinie innych ludzi, a jak ty o sobie myślisz?

Następnym etapem będzie długa, trudna wędrówka w pozbywaniu się rzeczy i ludzi burzących twoje ego oraz ograniczających osobowość. Bycie dumnym z samego siebie to wielka sztuka.

Bycie ze sobą w niewoli

Czy realizujesz wyłącznie cudze oczekiwania, jesteś niewolnikiem opinii i spojrzeń innych? Takie podejście do życia prowadzi do braku poczucia spełnienia, elementarnej cząstki człowieka pozwalającej wykorzystywać jego osobisty potencjał, a przy jego braku prowadzący do depresji i załamań psychicznych.

O mój Boże, co jeśli pewnego dnia się obudzisz mając 65 albo 75 lat i uświadomisz sobie, że nigdy nie napisałeś swojego pamiętnika albo powieści. Albo że nigdy nie pływałeś w ciepłych basenach ani w oceanach przez te wszystkie długie lata ponieważ twoje uda nie były jędrne i ponieważ miałeś ładny, duży, wygodny brzuch. Albo że byłeś tak przywiązany do perfekcjonizmu i zadowalania ludzi, że zapomniałeś mieć ogromne, soczyste życie pełne wyobraźni, niespodziewanej głupoty i wpatrywania się w kosmos jak wtedy, gdy byłeś dzieckiem? Złamie ci to serce. Nie pozwól aby to się stało.

Kiedy jesteśmy sobą? Czy nasza percepcja postrzegania siebie jest odpowiednia? Nie znajdziemy odpowiedzi wprost, czym jest bycie sobą, bo ono po prostu nie istnieje. Dopiero proces dążenia do poznania własnej osobowości pomaga odzyskać kontrolę nad własnym życiem i emocjami.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *